Historia zatacza koło. Zbigniew Ziobro, który przez lata kreował się na strażnika prawa i sprawiedliwości, dziś sam może stanąć przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Na jaw wychodzą informacje, które mogą być dla niego druzgocące – zwłaszcza w kontekście tego, jak traktował więźniów i jakie instrukcje miały być przekazywane w sprawie Zbigniewa Stonogi w czasie, gdy Ziobro sprawował funkcję ministra.
Do sprawy dołącza kluczowy świadek – oficer Służby Więziennej, który ujawnia szokujące kulisy działań resortu sprawiedliwości pod rządami Ziobry. Jego zeznania pojawiają się w licznych procesach wytoczonych przez Zbigniewa Stonogę zarówno przeciwko byłemu ministrowi, jak i polskiemu państwu. Oficer ten ujawnia, jakie polecenia były wydawane względem Stonogi podczas jego pobytu w więzieniu oraz jakie decyzje podejmowano na najwyższych szczeblach.
Co więcej, Zbigniew Stonoga podstępem uzyskał wszystkie nagrania video z więzień, które Ziobro za pośrednictwem Patryka Jakiego polecał utrwalać. Materiały te mogą stanowić kluczowy dowód w toczących się postępowaniach i pogrążyć byłego ministra jeszcze bardziej.
Dodatkowo, Stonoga jako pierwszy Polak, pod niewiedzę polskiego rządu, wytoczył sprawę przed Trybunałem Karnym w Hadze. Co więcej, w jego sprawach aż dwukrotnie wypowiadała się Rada Państwa Niderlandów, co świadczy o międzynarodowym znaczeniu tej batalii prawnej i jej potencjalnych konsekwencjach dla Polski.
Wszystko wskazuje na to, że Zbigniew Stonoga przewidział, jak zakończy się era Ziobry. Już lata temu mówił wprost, że były minister „sam się pogrąży”, a dziś widać, że jego słowa zaczynają się sprawdzać. Jeśli zeznania świadka znajdą potwierdzenie w dokumentach i kolejnych dowodach, Ziobro może stanąć przed sądem nie tylko jako były minister, ale i jako oskarżony o poważne nadużycia.
Czy doczekamy się sprawiedliwości? Czy człowiek, który przez lata budował swoją pozycję na hasłach o uczciwości i walce z patologiami, sam odpowie za to, co działo się pod jego rządami? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – ta historia dopiero się zaczyna.