Egipskie służby bezpieczeństwa przeprowadziły spektakularną akcję w Hurghadzie, likwidując międzynarodowy gang narkotykowy. Na czele grupy miała stać para Ukraińców, którzy podawali się za turystów. Zatrzymano ich w jednym z luksusowych hoteli, gdzie – jak twierdzą śledczy – przygotowywali narkotyki do przemytu poza granice Egiptu.
Portal hurghada24.pl poinformował, że akcję przeprowadzono po anonimowym zgłoszeniu telefonicznym. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa prowincji Morza Czerwonego przejęli materiały dowodowe i rozbili struktury gangu.
Według lokalnych mediów zatrzymanym grozi w Egipcie najwyższy wymiar kary – nawet kara śmierci.
W hotelu produkowali narkotyki
Funkcjonariusze po otrzymaniu zgłoszenia weszli do jednego z hoteli w dzielnicy Memsha w Hurghadzie, gdzie na gorącym uczynku zatrzymali Olenę T. i Pawła P. z Ukrainy, stojących na czele międzynarodowej szajki narkotykowej. W proceder zaangażowanych było również trzech Egipcjan, w tym farmaceuta–chemik, który odpowiadał za przygotowywanie substancji.
W pokoju hotelowym służby zabezpieczyły duże ilości efedryny, różnego rodzaju tabletki i proszki oraz znaczną sumę pieniędzy. Cała grupa została aresztowana i oskarżona o przemyt substancji psychoaktywnych oraz pseudoefedryny wykorzystywanej do produkcji metamfetaminy – poinformował portal hurghada24.pl.
Jak przekazało egipskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, gang od dłuższego czasu zajmował się produkcją i przerabianiem substancji psychotropowych na rzekome medykamenty, by ułatwić ich przemyt. Narkotyki miały trafiać masowo do Europy, prawdopodobnie przez lotnisko w Hurghadzie.
Zatrzymani przyznali się do winy. Zgodnie z egipskim prawem, za zarzucane im przestępstwa grozi kara śmierci.





