Premier Izraela Binjamin Netanjahu poinformował, że 29 września spotka się w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Będzie to już czwarta wizyta izraelskiego przywódcy w Waszyngtonie w tym roku. Trzy dni wcześniej Netanjahu ma wygłosić przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Szef izraelskiego rządu przekazał, że zaproszenie padło podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z Trumpem. Podkreślił, że od czasu izraelskiego ataku na Katar, przeprowadzonego tydzień temu, odbył kilka rozmów z amerykańskim prezydentem i wszystkie ocenił jako „dobre”.
Pytany o to, czy Waszyngton został uprzedzony o nalocie, Netanjahu stwierdził, że wersja wydarzeń przedstawiona przez Biały Dom jest prawdziwa. Zaznaczył jednocześnie, że operacja była wyłącznie izraelską inicjatywą i tylko Izrael ponosi za nią odpowiedzialność.
Trump wyraził niezadowolenie z powodu ataku w Katarze
Izraelski nalot na Katar, wymierzony w rezydujących tam przywódców Hamasu, nie doprowadził do ich śmierci, ale wywołał falę międzynarodowej krytyki. Potępiły go m.in. ONZ, państwa arabskie oraz sam Katar – bliski sojusznik Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump publicznie wyraził niezadowolenie z operacji, a według mediów jego rozmowy z Binjaminem Netanjahu w tej sprawie miały przebiegać w napiętej atmosferze.
Według Białego Domu Trump dowiedział się o ataku dopiero, gdy izraelskie samoloty były już w powietrzu. Inaczej podaje jednak portal Axios, powołując się na źródła izraelskie – według nich prezydent miał być wcześniej poinformowany i nie sprzeciwił się operacji.
Netanjahu, który od początku drugiej kadencji Trumpa w styczniu 2025 r. był już trzykrotnie przyjmowany w Białym Domu, 29 września odwiedzi Waszyngton po raz czwarty w tym roku.




