Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w piątkowym orędziu podkreślił, że będzie „strażnikiem praw parlamentu oraz ustroju demokratycznego opisanego w konstytucji”. Zapowiedział również, że jednym z jego priorytetów ma być „dobra współpraca z rządem”.
W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że „za nami istotne posiedzenie Sejmu”, podczas którego doszło do zmiany na stanowisku marszałka. Podziękował także Szymonowi Hołowni za dotychczasową pracę.
Czarzasty zaznaczył, że rotacja na funkcji marszałka Sejmu „pokazuje, iż koalicja rządząca dysponuje stabilną większością”. Dodał, że demokratyczna strona wygrała wybory 15 października i „na podstawie decyzji wyborców będzie sprawować władzę przez co najmniej dwa lata”. Jak zapewnił, „będą to dobre dwa lata dla Polski”.
Konstytucja podstawą
Marszałek Sejmu powiedział, że będzie „strażnikiem praw parlamentu oraz demokratycznego ustroju opisanego w konstytucji”. Podkreślił, że to właśnie konstytucja – gwarantująca m.in. sprawiedliwość społeczną, stabilność instytucji, pluralizm polityczny, równość wobec prawa, społecznie zorientowaną gospodarkę rynkową oraz powszechny dostęp do ochrony zdrowia, edukacji, kultury i mieszkań – stanowi fundament państwa.
Czarzasty ocenił, że „problem nie leży w treści przepisów konstytucyjnych, lecz w działaniach środowisk, które chcą te zasady łamać”. Jak stwierdził: „Zasady są jasne — prezydent reprezentuje, rząd sprawuje władzę wykonawczą”.
Zapowiedział również, że „zatrzyma wszelkie próby wprowadzania innego modelu państwa niż ten, na który obywatele zgodzili się w referendum konstytucyjnym w 1997 roku”. Dodał, że umów należy dotrzymywać, a polska historia pokazuje, iż społeczeństwo nie akceptuje systemu, w którym cała władza skupia się w rękach jednej osoby.
Czarzasty przypomniał, że został wybrany głosami posłanek i posłów koalicji 15 października i że reprezentuje Lewicę. – Będę działał w imieniu tej koalicji, w imieniu 11 milionów wyborców, którzy powierzyli jej odpowiedzialność za państwo. Jednym z moich priorytetów będzie dobra współpraca z rządem – powiedział.
Zapowiedział także stosowanie „marszałkowskiego weta” wobec projektów, które uzna za szkodliwe, populistyczne lub rozchwiewające zasady funkcjonowania państwa. Podkreślił, że będzie pilnował, czy projekty ustaw mają realne finansowanie i czy służą dobru publicznemu, a nie jedynie politycznej grze i podziałom społecznym.





