Jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzili atak na Izrael, co stanowi pierwsze takie uderzenie od początku konfliktu z Iranem. Rzecznik ugrupowania, generał Yahya Sari, poinformował w oświadczeniu wyemitowanym przez kontrolowaną przez rebeliantów telewizję, że działania zbrojne będą kontynuowane aż do osiągnięcia wyznaczonych celów oraz zakończenia działań przeciwko tzw. osi oporu.
Według jego relacji, Huti wystrzelili salwę pocisków balistycznych skierowanych w „wrażliwe obiekty wojskowe” na południu Izraela. Informacje te podała również Al-Dżazira. Atak nastąpił kilka godzin po wcześniejszych zapowiedziach, w których sugerowano możliwość zaangażowania się w konflikt, jeśli działania przeciwko Iranowi będą się przedłużać.
Strona izraelska przekazała, że pociski zostały przechwycone i nie wyrządziły szkód. Huti, kontrolujący znaczną część Jemenu, są sojusznikami Iranu i należą do tzw. osi oporu, obok m.in. Hezbollahu, Hamasu oraz proirańskich grup zbrojnych w Iraku. Wcześniej, mimo napiętej sytuacji, rebelianci nie prowadzili otwartych działań ofensywnych w ramach tego konfliktu.





