• Kontakt
  • Aktualności
sobota, 9 maja, 2026
Telefon interwencyjny
Pomoc Biznesowa
GAZETA STONOGA - Oficjalna Strona
  • Strona Główna
  • Wasze sprawy
  • Moje Śledztwa
  • Publikacje
  • Sport
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Wasze sprawy
  • Moje Śledztwa
  • Publikacje
  • Sport
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
GAZETA STONOGA - Oficjalna Strona
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Home Aktualnie Pomagamy

„Chodził po trawie i mówił do siebie”. Tragiczna noc w Elblągu – śmierć 19 letniego Oliwiera.

przez Redakcja
05/09/2025
w Aktualnie Pomagamy, Aktualności
Czas czytania:4 mins read
A A
„Chodził po trawie i mówił do siebie”. Tragiczna noc w Elblągu – śmierć 19 letniego Oliwiera.
1.9k
Odsłony
Udostępnij na Facebook'uUdostępnij na XWhatsapp

Elbląg, 15 sierpnia 2025 r., godzina 3:40. Na osiedlu przy ulicy Robotniczej jest cicho, większość mieszkańców śpi. To wtedy sąsiad wykonuje telefon na numer alarmowy. W zgłoszeniu mówi, że młody chłopak „skacze po dachach samochodów”. Kilka minut później na miejsce przyjeżdża policyjny patrol.

„Brak jest jakichkolwiek zniszczeń”

Z dokumentów wynika, że funkcjonariusze nie znaleźli dowodów potwierdzających zgłoszenie. W notatce policyjnej zapisano:

„W miejscu wskazywanym przez zgłaszającego brak jest jakichkolwiek zniszczeń”.

Mimo to podjęto decyzję o interwencji wobec 19-letniego Oliwiera. W tym samym raporcie funkcjonariusze odnotowali nową podstawę działania:

„Chodzi po trawie między blokami i sam do siebie mówi”.

Czy samotny spacer po trawie i rozmowa ze sobą w nocy może być uznana za przestępstwo? To pytanie stawiają dziś mieszkańcy Elbląga i prawnicy analizujący sprawę.

Gaz, pałka i kajdanki

Według relacji świadków i dokumentów, interwencja szybko przybrała brutalny charakter. Użyto gazu pieprzowego, pałki teleskopowej, a nastolatek został zakuty w kajdanki do tyłu. W notatce zapisano, że chłopak był „agresywny”, choć żadne nagrania z monitoringu nie potwierdzają takich zachowań.

Zdumiewa również fakt, że do obezwładniania nastolatka włączono osoby postronne. Policjanci pozwolili zgłaszającemu – sąsiadowi – trzymać zatrzymanego razem z nimi. Po chwili dołączył jeszcze jeden mieszkaniec osiedla.

„Ważył 61 kilogramów. Leżał na ziemi, skuty, a nad nim pochylało się czterech dorosłych mężczyzn” – mówi sąsiad, który widział fragment zajścia.

„Gdy wykonałam zabieg dotchawiczny…”

Chłopak stracił przytomność. Wezwano karetkę. W dokumentacji medycznej z SOR-u czytamy dramatyczne słowa lekarki:

„Gdy wykonałam zabieg dotchawiczny zaczęłam się dusić, nie mogłam złapać tchu, musiałam przerwać reanimację i poprosiłam kolegów anestezjologa i ogólnego. Byłam podduszona, a ten żel wciąż wypływał”.

Według lekarzy obecność gazu pieprzowego w drogach oddechowych chłopaka mogła utrudnić reanimację. Pomimo prób – masażu serca, intubacji, leków – Oliwier zmarł.

„Oliwier nie żyje”

Matka 19-latka usłyszała w szpitalu najgorsze słowa, jakie może usłyszeć rodzic. „Oliwier nie żyje”.

„Mój syn wyszedł z domu, był zdrowy, pełen życia. Wrócił do mnie martwy. Nigdy się z tym nie pogodzę” – mówi załamana kobieta.

Prokuratura w Ostródzie przejmuje sprawę

Śledztwo początkowo prowadziła prokuratura w Elblągu. Ze względu na charakter sprawy zostało ono przekazane do Prokuratury Rejonowej w Ostródzie, by uniknąć zarzutów o brak obiektywizmu.

Czy policjanci przekroczyli uprawnienia? Czy użycie siły wobec chłopaka, który – jak sami napisali w raporcie – „chodził po trawie i mówił do siebie”, było konieczne? I czy gaz, którego użyto, nie przyczynił się do tragedii?

Społeczność pyta o odpowiedzialność

Na ulicy Robotniczej płoną znicze. Mieszkańcy przynoszą kwiaty. – „To mogło być każde dziecko z tego osiedla. Każdy nasz syn” – mówi jedna z sąsiadek.

Organizacje społeczne domagają się szczegółowego wyjaśnienia sprawy. – „Nie może być tak, że spacer po trawie kończy się śmiercią. Musimy znać prawdę” – podkreśla przedstawiciel jednej z fundacji praw człowieka.

Oliwier miał 19 lat. Ważył 61 kilogramów. Zginął o świcie, skuty kajdankami, po interwencji, którą policja opisała jednym zdaniem: „chodził po trawie i mówił do siebie”.

UdostępnijTweetWyślij

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytała/em Politykę Prywatności Polityka Prywatności.

Polecane Publikacje

Wsiadła do windy z łatwopalną cieczą od e-papierosa, spłonęła w windzie.

Wsiadła do windy z łatwopalną cieczą od e-papierosa, spłonęła w windzie.

25/03/2026
Funkcjonariusz policji usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej

Funkcjonariusz policji usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej

05/09/2025
Stanowisko MTK w sprawie gwarancji polskiego rządu dla Netanjahu

Stanowisko MTK w sprawie gwarancji polskiego rządu dla Netanjahu

10/01/2025
GAZETA STONOGA - Oficjalna Strona

Telefon Interwencyjny: +48 576-950-650
Pomoc biznesowa: +48 577-777-693
z.stonoga@icloud.com

Social Media

Ostatnie publikacje

Awanturujący się 71-latek zasłabł podczas interwencji policji i zmarł w szpitalu.

Awanturujący się 71-latek zasłabł podczas interwencji policji i zmarł w szpitalu.

2026-04-06
Sejm przychyla się do wniosku o aresztowanie Zbigniewa Ziobry

Co Polska zrobiła Zbigniewowi Stonodze cz.1

2026-03-31
  • Publikacje
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2025 Gazeta Stonoga

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Wasze sprawy
  • Moje Śledztwa
  • Publikacje
  • Sport

© 2025 Gazeta Stonoga

Ta strona korzysta z plików cookies. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Odwiedź Politykę prywatności..