W piątek wieczorem Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze, byłemu ministrowi sprawiedliwości, w związku ze wszystkimi 26 zarzutami, które chce mu postawić prokuratura w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Posłowie wyrazili również zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dalszy bieg wydarzeń zależy teraz od tego, jak na decyzję parlamentu zareaguje sam Ziobro.
W czwartek, w ekspresowym tempie, sejmowa Komisja Regulaminowa pozytywnie zaopiniowała wszystkie wnioski prokuratury dotyczące uchylenia immunitetu, zatrzymania i aresztowania byłego ministra. Liczący 150 stron dokument trafił do Sejmu zaledwie dzień wcześniej — 28 października. W piątek wieczorem posłowie zagłosowali zgodnie z rekomendacją komisji, otwierając prokuraturze drogę do dalszych działań wobec Zbigniewa Ziobry.
Co stanie się dalej, zależy od jego decyzji — może stawić się dobrowolnie w prokuraturze, zostać zatrzymany przez służby albo przedstawić dokumentację potwierdzającą, że stan zdrowia uniemożliwia mu udział w postępowaniu.
prokuratura może działać
Uchylając immunitet poselski Zbigniewowi Ziobrze, Sejm umożliwił prokuraturze podjęcie dalszych działań w jego sprawie. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, śledczy otrzymali z Sejmu niezbędne dokumenty jeszcze w piątek wieczorem, a prokurator natychmiast wydał postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Zbigniewa Z. do siedziby Prokuratury Krajowej. Wykonanie decyzji powierzono funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zazwyczaj w takich sytuacjach prokuratura ustala z podejrzanym termin dobrowolnego stawienia się na przesłuchanie. Tym razem procedura wygląda inaczej, ponieważ Sejm zgodził się również na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości.
– Zatrzymanie ma na celu doprowadzenie posła do prokuratury, by można mu było przedstawić zarzuty i przesłuchać go w charakterze podejrzanego. Po tych czynnościach prokurator zdecyduje, czy skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie niezawisły sąd – wyjaśnia prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego.
czy policja znajdzie Ziobrę?
Nie ma jednak pewności, czy Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Polsce i czy służbom – Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz policji – uda się go zatrzymać. Ostatnie doniesienia wskazują, że były minister sprawiedliwości przebywał na Węgrzech. W czwartkowym wywiadzie dla Telewizji Republika przyznał, że posiadał bilet powrotny do kraju, jednak zrezygnował z podróży, twierdząc, iż otrzymał informacje o rzekomej „prowokacji” mającej związek z jego zatrzymaniem.
Co może się wydarzyć, jeśli służbom nie uda się doprowadzić Ziobry do prokuratury?
— W takiej sytuacji prokurator zdecyduje o wszczęciu poszukiwań posła, które mogą mieć charakter ogólnokrajowy lub międzynarodowy – w zależności od okoliczności — wyjaśnia prok. Anna Adamiak. — Poszukiwania międzynarodowe mogą zostać wdrożone na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, obowiązującego na terenie Unii Europejskiej, a także poprzez Interpol, zrzeszający ponad 190 państw z całego świata.
W każdym przypadku pierwszym krokiem będzie wydanie listu gończego.
Azyl na Węgrzech
W rozmowie z Telewizją Republika Zbigniew Ziobro zapewnił, że nie składał wniosku o azyl polityczny na Węgrzech. Nawet gdyby jednak zmienił zdanie i – podobnie jak Marcin Romanowski – uzyskałby azyl, to nie przesądzałoby automatycznie o przebiegu procedury dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania (ENA). Węgierski sąd może niezależnie rozpatrywać wniosek o ENA, odroczyć jego procedowanie lub zdecydować o odmowie wykonania nakazu, jeśli stwierdziłby, że jego realizacja naruszałaby prawa i wolności człowieka. Innymi słowy, sam azyl nie gwarantuje ochrony przed ekstradycją — sąd węgierski może uznać podstawy do odmowy wykonania ENA także bez bezpośredniego odniesienia się do kwestii azylu.
Warto też pamiętać o kontekście politycznym: w 2026 r. na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, które – zdaniem części komentatorów i wyników ostatnich sondaży — mogą zakończyć wieloletnią dominację premiera Viktora Orbána. Peter Magyar, lider opozycyjnej partii Tisza, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” radził Marcinowi Romanowskiemu, by rozważył poszukiwanie innego kraju, w którym mógłby się ukryć — co pokazuje, że kwestie prawne często splatają się tam z bieżącą polityką.





