Sąd w Wilnie skazał w poniedziałek 18-letniego Danyłę B. na karę trzech lat i czterech miesięcy więzienia za podpalenie sklepu Ikea w 2024 roku — poinformował niezależny rosyjski portal Mediazona. Według ustaleń śledczych młody mężczyzna działał na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Jak wcześniej opisywał „New York Times”, do jego zwerbowania miało dojść na terenie Polski.
Skazany Danyło B., obywatel Ukrainy, kilka dni po podpaleniu odebrał przesyłkę zawierającą materiały wybuchowe oraz detonatory. Zgodnie z ustaleniami służb miały one posłużyć do przeprowadzenia ataków na centra handlowe na Litwie i Łotwie.
Prokuratura ustaliła, że rosyjscy organizatorzy obiecywali jemu i jego współpracownikowi 10 tys. euro oraz samochód BMW 530 w zamian za przeprowadzenie serii aktów sabotażu na terytorium Litwy, Łotwy i Polski. Jak podaje Mediazona, żadna z tych obietnic nie została jednak spełniona.
Został zwerbowany przez Rosjan
„New York Times”, powołując się na litewskich śledczych, donosił, że Danyło B. opuścił Ukrainę po rozpoczęciu pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji i wyjechał do Polski. To właśnie tam miał zostać zwerbowany przez rosyjskie służby wywiadowcze.
Prokuratura w Wilnie ustaliła, że podpalenie sklepu Ikea zostało dokonane „przez cudzoziemca działającego w interesie struktur wojskowych i służb bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, w ramach wcześniej utworzonej zorganizowanej grupy terrorystycznej, której celem było popełnianie czynów o charakterze terrorystycznym na terytorium Litwy i Łotwy”.
Litewski portal Delfi informował wiosną, że wybór Ikei jako celu nie był przypadkowy — firma wycofała się z Rosji po agresji na Ukrainę, co miało wpłynąć na decyzję organizatorów ataku. Straty po pożarze oszacowano na blisko 500 tys. euro.
Proces 18-letniego Ukraińca rozpoczął się wiosną 2025 roku i toczył się przy drzwiach zamkniętych. Prokurator domagał się czterech lat więzienia, natomiast obrona wnioskowała o odstąpienie od odpowiedzialności karnej, podkreślając, że oskarżony przyznał się do winy, współpracował ze śledczymi, a w chwili popełnienia czynu miał zaledwie 17 lat.
Danyło B. jest również podejrzewany w sprawie pożaru centrum handlowego przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie.





