Szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak potwierdził w piątek, że funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) przeprowadzają przeszukanie w jego mieszkaniu. Zapewnił, że w pełni współpracuje ze śledczymi.
„NABU i SAP rzeczywiście prowadzą dziś czynności procesowe w moim mieszkaniu. Nie stawiam żadnych przeszkód. Śledczy otrzymali pełen dostęp, a na miejscu obecni są moi adwokaci, którzy z nimi współpracują. Z mojej strony jest pełna gotowość do współpracy” — napisał Jermak w komunikatorze Telegram.
Informację o działaniach służb jako pierwsza podała Ukrainska Prawda, wskazując, że przeszukanie odbywa się w mieszkaniu Jermaka zlokalizowanym w rządowej części Kijowa.
Ogromna afera korupcyjna na Ukrainie
W listopadzie Ukrainą wstrząsnęła poważna afera korupcyjna w sektorze energetycznym. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) poinformowało, że w sprawie podejrzanych jest siedem osób, z czego pięć zostało zatrzymanych. Śledczy ujawnili, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej mieli przekazywać pieniądze byłemu wicepremierowi Ukrainy Ołeksijowi Czernyszowowi.
Według ustaleń NABU, osoby zamieszane w proceder pobierały regularne łapówki od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom — w wysokości od 10 do 15 proc. wartości zawieranych kontraktów. NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) opublikowały część nagrań audio z dochodzenia. Jak podano, szeroko zakrojona operacja antykorupcyjna w sektorze energetycznym trwała 15 miesięcy i obejmowała około tysiąca godzin zarejestrowanych rozmów.
Powiązanie Jermaka z aferą korupcyjną
O możliwość uwikłania Andrija Jermaka w skandal korupcyjny wcześniej sugerował opozycyjny deputowany Jarosław Żeleźniak. Twierdził on, że na nagraniach zdobytych przez służby pojawia się osoba określana pseudonimem „Ali Baba”. Pojawiły się podejrzenia, że może chodzić o „AB” — inicjały Andrija Borysowicza, czyli szefa kancelarii prezydenta Ukrainy.
Według ustaleń „Ukraińskiej Prawdy”, po ujawnieniu afery Jermak miał polecić podległym służbom przygotowanie kompromitujących materiałów dotyczących szefa Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej, Ołeksandra Kłymenki.
NABU, powołane w 2014 r., odpowiada za zwalczanie korupcji na najwyższych szczeblach państwa, prowadząc śledztwa dotyczące urzędników, polityków i menedżerów spółek państwowych. Jego powstanie było jednym z warunków współpracy Ukrainy z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Działania NABU nadzoruje Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna, która kieruje akty oskarżenia do sądu.





