W nocy z piątku na sobotę do Polski od strony Białorusi wleciało co najmniej 50 obiektów wyposażonych w urządzenia lokalizacyjne. Do tej pory odnaleziono jedynie kilka z nich – m.in. w Białymstoku oraz na terenie powiatu sokólskiego.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało na platformie X, że prezydent RP Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany przez szefa BBN, ministra Sławomira, o przebiegu oraz skutkach nocnego incydentu z udziałem kilkudziesięciu obiektów, które przekroczyły granicę z terytorium Białorusi.
Jeden z balonów odnaleziono w Białymstoku przy ulicy Włókienniczej, w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia ośrodka TVP w likwidacji. Co istotne, na stronie internetowej białostockiego oddziału publicznego nadawcy nie opublikowano dotąd żadnej informacji na temat tego zdarzenia.
Portal Niezależna, powołując się na Straż Graniczną, podał, że policja zgłosiła odnalezienie dwóch obiektów, natomiast funkcjonariusze SG natrafili na znacznie większą ich liczbę.
– Do balonów dołączone były kartony z papierosami oraz lokalizatory GPS. Scenariusz jest więc identyczny jak w poprzednich tego typu przypadkach – przekazała dziennikarzom osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami w podlaskim oddziale Straży Granicznej.
O sprawę zapytano również rzeczniczkę MSWiA Karolinę Gałecką, która potwierdziła, że mimo upływu kilku godzin oficjalnie odnaleziono dotychczas dwa obiekty.
W związku z incydentem policja w województwie podlaskim zaapelowała do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Funkcjonariusze poinformowali, że w powiecie sokólskim ujawniono dwa balony z papierosami bez polskich znaków akcyzy. W przypadku odnalezienia kolejnych podobnych obiektów służby proszą o niezwłoczny kontakt pod numerem alarmowym 112.




