Zygmunt Solorz został odwołany ze stanowiska przewodniczącego rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu – poinformowała spółka w komunikacie opublikowanym we wtorek. Nowym przewodniczącym rady został Daniel Kaczorowski, a na stanowisko prezesa zarządu powołano Andrzeja Abramczuka, który zastąpił Mirosława Błaszczyka.
Jak podano w oficjalnym komunikacie giełdowym, decyzje te podjął akcjonariusz spółki – fundacja TiVi Foundation z siedzibą w Rugell w Liechtensteinie – korzystając z osobistych uprawnień do obsadzania kluczowych stanowisk w spółce.
Cyfrowy Polsat pozostaje główną spółką w Grupie Polsat Plus.
Andrzej Abramczuk oraz Daniel Kaczorowski
Andrzej Abramczuk od 18 sierpnia 2018 roku pełni funkcję prezesa spółki Netia, z którą związany jest od grudnia 2017 roku, gdy objął stanowisko członka zarządu odpowiedzialnego za strategię i regulacje.
Daniel Kaczorowski, nowy przewodniczący rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu, jest radcą prawnym z ponad 25-letnim doświadczeniem zawodowym, zdobytym głównie w międzynarodowych kancelariach prawnych, gdzie pełnił funkcje partnera lub wspólnika. Specjalizuje się w obsłudze transakcji na rynkach publicznych i prywatnych.
Decyzja sądu w Liechtensteinie
W maju Sąd Książęcy w Liechtensteinie wydał nieprawomocny wyrok, w którym przyznał rację dzieciom Zygmunta Solorza i oddalił pozew złożony przez ich ojca. Sprawa dotyczyła zmian w statucie Fundacji TiVi, na mocy których kontrolę nad biznesami Solorza miały przejąć jego dzieci.
Aleksandra Żak, Tobias Solorz i Piotr Żak poinformowali o decyzji sądu w specjalnym oświadczeniu, podkreślając, że ich działania były zgodne z wolą ojca, który wcześniej zrzekł się aktywnej kontroli nad fundacją będącą właścicielem Grupy Polsat Plus. – Decyzja sądu jest jasna. Postanowienia statutu Fundacji TiVi, które uruchamiają nieodwołalną sukcesję, są ważne. Sąd potwierdził również, że nie wprowadziliśmy naszego ojca w błąd – zaznaczyli w oświadczeniu, określając wyrok jako symboliczny.
W odpowiedzi Zygmunt Solorz zapowiedział apelację. – Wyrok sądu pierwszej instancji nie zmienia stanu faktycznego. Kluczowe jest to, że Zygmunt Solorz zachował kontrolę nad Fundacją TiVi. Decyzja nie jest ostateczna – przekazano w komentarzu przesłanym PAP.
Zygmunt Solorz i spór o sukcesję w Fundacji TiVi
Zygmunt Solorz, jeden z najbogatszych Polaków i założyciel Grupy Polsat Plus, znalazł się w centrum rodzinnego sporu o sukcesję. Konflikt dotyczy kontroli nad majątkiem zgromadzonym w fundacjach TiVi i Solkomtel, które zarządzają jego kluczowymi aktywami w mediach, telekomunikacji i energetyce. W tle pojawia się nowa żona miliardera, Justyna Kulka, z którą w marcu 2024 roku zawarł związek małżeński.
2 sierpnia Solorz podpisał notarialne oświadczenie, przekazując współkontrolę nad fundacjami swoim dzieciom – Tobiasowi Solorzowi, Aleksandrze Żak i Piotrowi Żakowi. Już dzień później, na spotkaniu z synami, wyraził zamiar wycofania się z tej decyzji. Jak podają media, jego dzieci podejrzewały, że nagła zmiana stanowiska była efektem wpływu Justyny Kulki.
13 sierpnia Solorz podpisał kolejne oświadczenie, w którym zakwestionował ważność wcześniejszego aktu, argumentując, że działał pod wpływem „wywołanego podstępem błędu”. To zapoczątkowało sądowy spór w Liechtensteinie, gdzie zarejestrowane są obie fundacje.
We wrześniu 2024 roku Solorz zapowiedział działania mające na celu usunięcie dzieci z organów nadzorczych spółek kontrolowanych przez fundacje. Wkrótce potem jego synowie stracili stanowiska w radach nadzorczych ZE PAK, Netii, Polkomtela oraz Cyfrowego Polsatu.





