Ambasador Polski we Francji Jan R. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym afery Collegium Humanum. Jako pierwszy informację podał portal Goniec.pl.
Według ustaleń portalu, od poniedziałku służby prowadziły skoordynowaną akcję zatrzymań oraz przedstawiania zarzutów osobom podejrzewanym w sprawie. Działania zakończyły się w środę nad ranem po serii wielogodzinnych przesłuchań i konfrontacji.
Goniec.pl podał również, że zatrzymani zostali były poseł Prawa i Sprawiedliwości Maks K. oraz bankowiec Paweł P. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w swoich domach, a następnie przewiezieni do Katowic, gdzie składali wyjaśnienia i uczestniczyli w czynnościach procesowych.
Równolegle funkcjonariusze CBA prowadzili działania wobec Jana R., obecnego ambasadora RP we Francji. Reporterka TVN24 Maja Wójcikowska potwierdziła, że wszyscy trzej zatrzymani zostali przewiezieni do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo w sprawie Collegium Humanum. Dziennikarka ustaliła również, że dyplomata został zatrzymany na warszawskim lotnisku bezpośrednio po przylocie do Polski.
W sprawie zatrzymań redakcja skierowała pytania do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Prokuratury Krajowej. Do momentu publikacji odpowiedzi nie nadeszły.
Kim są zatrzymani?
W przypadku ambasadora śledczy mają skupiać się na wątku posługiwania się dyplomem MBA, który – według prokuratury – mógł zostać wystawiony mimo braku faktycznego odbycia studiów. Dokument ten miał być następnie wykorzystywany przy obejmowaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa, w tym przy zasiadaniu w radzie nadzorczej Banku Pocztowego należącego do Poczty Polskiej.
Zanim rozpoczął karierę dyplomatyczną, ambasador – podobnie jak pozostali zatrzymani – był związany z sektorem bankowym. W 2016 roku objął funkcję wiceprezesa zarządu PKO BP, a od 2021 roku kierował bankiem jako prezes. Akt nominacji ambasadorskiej wręczył mu w kwietniu 2022 roku ówczesny minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.
Jak podał portal Goniec.pl, ambasador usłyszał kilka zarzutów, w tym dotyczących posługiwania się podrobionym dokumentem. Według ustaleń serwisu nie przyznał się do winy.
Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Maks K. również pełnił w przeszłości funkcję wiceprezesa PKO BP. Miał usłyszeć kilka zarzutów związanych z dyplomami oraz powoływaniem się na wpływy w resorcie nauki. On także nie przyznał się do zarzucanych mu czynów – informuje Goniec.pl.
Z kolei Paweł P. miał wykorzystywać dyplom MBA w procesie powoływania go do organów nadzorczych spółek Skarbu Państwa, co obecnie analizują śledczy. Bankowiec był związany z grupą PKO do początku 2024 roku.





